środa, 26 listopada 2014

Srebrzysty komplet

Do stworzenia, którego zainspirowała mnie praca Alice Coelho "double diamondback bracelet", którą zobaczyłam w jednym z numerów Beadwork. 
Bransoletka Alice zauroczyła mnie na tyle, że  zdecydowałam się użyć techniki w której została wykonana do stworzenia wisiorka i kolczyków. Chciałam dodać, iż "double diamondback bracelet" wyplata się stosując ścieg peyote, któremu będą poświęcone najbliższe kieleckie Warsztaty Koralikowe. Mam nadzieję, że moja poniższa praca zachęci Was do udziału w zajęciach. 
Przy użyciu tak prostego ściegu można tworzyć takie cuda :)
Zarówno wisiorek jak i kolczyki powstały z dwóch takich samych elementów, które następnie zostały ze sobą zszyte. Użyłam koralików Treasure oraz Round 15/0.










wtorek, 25 listopada 2014

Warsztaty koralikowe po raz drugi

Dziś chciałam przekazać Wam świetną wiadomość, a mianowicie 13.12.2014 w Kielcach odbędą się kolejne Warsztaty koralikowe, które podobnie jak ostatnim razem organizujemy wspólnie z Edytą - edyro-koraliki. W imieniu swoim i Edyty serdecznie zachęcam Was do udziału w nich. Postanowiłyśmy tym razem zajęcia poświęcić bardzo przydatnemu w koralikowaniu - ściegowi peyote, lecz jak już
z doświadczenia wiemy zapewne
zaznajomimy Was nie tylko z tą metodą. Do zobaczenia w Kielcach :)




niedziela, 16 listopada 2014

"Sowa schowa"

Czyli etui na telefon z wysokiej jakości wełnianej tkaniny w kolorze brązu, na której wyhaftowałam Sowę z koralików Toho oraz Preciosa. Futerał w środku został wykończony beżową podszewką, a wszycie jej okazało się sporym wyzwaniem, gdyż do tego celu  zdecydowałam się użyć maszyny do szycia, z której dawno nie korzystałam. Całość obszyłam koralikami.  Efekt końcowy może nie jest idealny, no ale cóż bywa i tak :)






piątek, 14 listopada 2014

Pierwsze Warsztaty Koralikowe

Aż trudno w to uwierzyć, ale już za nami, ależ ten czas leci. Było odlotowo, a wszystko za sprawą uroczych uczestniczek - Pań pozytywnie nastawionych  i wytrwałych w tworzeniu z koralików, których nie zniechęcały nawet małe trudności, które gdzieś tam w trakcie prac się pojawiały. Tak naprawdę te niepowodzenia to integralna część koralikowania, wszystkie przez to przechodziłyśmy, przechodzimy i będziemy przechodzić, nie wszystko co tworzymy od razu jest idealne i takie jakbyśmy sobie tego życzyły. 

Warsztaty odbyły się w pracowni artystycznej, co również sprzyjało pracy w twórczej atmosferze. Wspólnie z Edytą (edyro-koraliki) postanowiłyśmy nie poprzestawać na jednych warsztatach i dlatego zaplanowałyśmy kolejne na połowę grudnia, na które serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych. Więcej informacji na ten temat już niebawem na naszych blogach i facebookowych profilach.

A tymczasem zobaczcie jak zostały uwiecznione na zdjęciach Pierwsze Warsztaty, dodam iż autorką zdjęć jest moja siostra Kasia. Dzięki siostrzyczko za wkład i zaangażowanie 


Pierwszy etap, nawlekanie




Ha, już wiem z czym to się je :)



Pod czujnym okiem Art Vision i edyro-koraliki







Pierwsza połówka kulki gotowa, czas zabrać się za drugą







Szybka kontrola, czy wszystkie koraliki znalazły się w odpowiednim miejscu :)
Praca wre
Ha, ja już mam swoją pierwszą własnoręcznie wykonaną, koralikową bransoletkę :)





niedziela, 2 listopada 2014

Haft koralikowy po raz pierwszy oraz "Powiew Chłodu"

Kiedy zaczynałam swoją koralikową przygodę, nawet nie podejrzewałam, że potrwa ona tak długo, a tworzenie biżuterii stanie się moją największą pasją. Teraz nieustannie chcę się rozwijać i poznawać nowe techniki. Od dłuższego czasu korciła mnie technika haftu koralikowego, którą postanowiłam w końcu zastosować. ... i tak powstał poniższy wisior. Skład się on z dużego, cudnie mieniącego się, oplecionego kamienia "Noc Kairu" oraz Rivoli Swarovskiego w kolorze Light Sapphire.


Wisior zgłaszam na wyzwanie kreatywnego kufra, którego tematem jest film "Gnijąca Panna Młoda". Czyż wisior kształtem nie przypomina kobiecej sylwetki -  Panny Młodej? Niby elegancki, ale troszkę mroczny (nocny) jak cały film.



Był okres, kiedy nie mogłam przestać oplatać koralikami wszystkiego co wpadło mi w ręce, poniższe kolczyki, od których zdecydowanie wieje chłodem :) powstały właśnie w tamtym okresie. Rivoli Swarovskiego w kolorze Light Sapphire zostały oplecione koralikami Toho: Treasure oraz Round 15/0, a następnie zawieszone na posrebrzonych biglach - rózgach.